REMIS Z LEŚNIKIEM W DEBIUCIE TRENERA

Środowy pojedynek z Leśnikiem Manowo był pierwszym spotkaniem, w którym żółto-niebieskich poprowadził Rafał Górak. Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy fatalnie bowiem już w 6. minucie Huberta Świtalskiego strzałem z ostrego kąta pokonał Jakub Karpiński. Stracona bramka dodała gościom wiatru w żagle czego efektem były kolejne dogodne okazji do podwyższenia prowadzenia. w 13. minucie uderzenie głową zablokowali obrońcy Elany a kwadrans później piłka po strzale zza pola karnego minęła w bliskiej odległości słupek bramki gospodarzy. Elana także miała(nieliczne) okazje do wyrównania. Warto odnotować przede wszystkim akcje z 34. minuty, gdy Lenkiewicz precyzyjnym podaniem obsłużył Zagdańskiego. Ten znalazł się sam na sam z golkiperem Leśnika ale liniowy uniósł chorągiewkę w górę.

W przerwie meczu trener Rafał Górak dokonał dwóch zmian w składzie. Plac gry opuścił Figaszewski, oraz Grudziński. W ich miejsce weszli na boisko: Krystian Tomaszewski i Hubert Krawczun. Pierwszą kapitalną okazję gospodarze stworzyli sobie w 57. minucie. Lenkiewicz uderzył z najbliższej odległości. Jego strzał odbił Tomasz Tkacz, a dobita Ciacha nie znalazła drogi do bramki. Goście nie pozostawali dłużni. Po strzale z 60. minuty piłka trafiła na szczęście w boczną siatkę. Z upływem czasu ataki gospodarzy czyniły coraz większe spustoszenie w szeregach obronnych Leśnika. W 68. minucie Hubert Krawczyn uderzył nad bramką gości. 9. minut później było już 1:1. Łukasz Zagdański z najbliższej odległości zamienił dośrodkowanie Stefanowicza na pierwszego gola dla Elany. 120 sekund później było już 2:1. Ponownie piłkę w pole karne gości zagrał Stefanowicz a Krystian Tomaszewski strzałem głową dał gospodarzom prowadzenie. Gdy wydawało się, że torunianie złapali swój rytm i kolejne bramki to tylko kwestia czasu, sprawy w swoje ręce wzięli gracze z Manowa. w 82. minucie zaspali obrońcy Elany. Po wrzutce w pole karne, grający trener Leśnika Seweryn Fijałek umieścił piłkę w siatce. Pięć minut przed końcem doliczonego czasu gry czerwoną kartkę za popchnięcie rywala bez piłki otrzymał Bartosz Tetych. W 88. minucie na boisku pojawił się Aleksander Tomaszewski. Jednak już kilka minut później gracz Elany musiał plac gry opuścić. Tomaszewski sfaulował rywala wychodzącego sam na sam z bramkarzem i zobaczył czerwony kartonik. Wynik spotkania nie uległ zmianie. Dla Elany remis z ostatnią drużyną w tabeli to wielkie rozczarowanie. Graczom Leśnika należą się natomiast wielkie słowa uznania za waleczność i ambitną grę z wyżej notowanym rywalem.

Skład Elany: Świtalski, Tetych, Glanowski, Ciach, Uszalewski, Lenkiewicz(73′ Zamiatowski), Grudziński(45′ Krawczun), Aleksandrowicz(88′ A. Tomaszewski), Stefanowicz, Figaszewski(45′ K. Tomaszewski), Zagdański