ZNAKOMITY POCZĄTEK SEZONU. ELANA WYGRAŁA W KOŁOBRZEGU.

W inaugurującym nowy sezon wyjazdowym pojedynku Elana Toruń pokonała Kotwicę Kołobrzeg 2:1. 

Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od minuty ciszy. Kibice i piłkarze w ten sposób chcieli uczcić pamięć ofiar nawałnicy, która przeszła przez nasz kraj w nocy z piątku na sobotę. Pierwsze minuty toczyły się na połowie gospodarzy. Torunianie wykonywali trzy rzuty wolne. Już w trzeciej minucie Mariusz Kryszak był bliski umieszczenia piłki w siatce, po kopnięciu stałego fragmentu gry. Niestety, torunianie wywalczyli tylko rzut wolny. Piłkarze Kotwicy często faulowali. Już w pierwszych pięciu minutach popełnili pięć przewinień. Później gospodarze opanowali nerwy, ale to Elana była bardziej zdeterminowana, aby strzelić gola. W 10. minucie Adam Dobosz wrzucił piłkę w pole karne, ale Danielowi Krasce i Krzysztofowi Kopcińskiemu nie udało się przeciąć podanie. Miejscowi pierwszy raz zagrozili bramce Elanie trzy minuty później. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Mateusz Świechowski, ale na posterunku był Michał Nowak. Odpowiedź Elany też mogła przynieść gola. W 19. min piłka, po uderzaniu Kraski, minimalnie minęła bramkę Kotwicy. Później sytuacja na boisku się uspokoiła. Mimo to, żółto-niebiescy objęli prowadzenie. Pomogli im w tym gospodarze. W 33. minucie Tomasz Wypij (były zawodnik Elany – dop.red) zagrał do swojego bramkarza Marcina Michalaka. Golkiper miejscowych chciał wybić piłkę, ale trafił…. w nogę Kraski i futbolówka wpadła do siatki.

Drugą połowę lepiej rozpoczęła Kotwica. Trzy minuty po zmianie stron mogło być 1:1. Wprowadzony w przerwie Krzysztof Zaręba wrzucił w piłkę karne, a tam Łukasz Kacprzycki nieczysto trafił w nią głową. W 54. minucie miejscowi zmarnowali świetną okazję. Po błędzie Daniela Ciacha, poza polem karnym musiał interweniować bramkarz Elany. Na szczęście gospodarze nie skorzystali z prezentu przyjezdnych. Chwilę później nasz zespół miał znów sporo szczęścia. Po kopnięciu Mateusz Świechowskiego, nasz zespół uratował Nowak. Miejscowi dopięli swego w 57. min. Do wyrównania po rzucie rożnym doprowadził Michał Danilczyk, którego nie upilnował Ciach. Riposta Elany była natychmiastowa. Świetną akcję przeprowadził Maciej Stefanowicz, a Kraska po raz drugi wyprowadził toruńską jedenastkę na prowadzenie. Spotkanie nabrało tempa, a chwilę później interwencja Michała Nowaka uratowała przyjezdnych przed utratą gola. W 62. minucie odpowiedzieli nasi piłkarze. Niestety, Tomaszewski trafił tylko w słupek. Później bardzo aktywny w ekipie Kotwicy był Świechowski. W 69. min po uderzeniu tego piłkarza z dystansu wiele problemów miał Nowak. Następnie widowisko, które nabrało tempa po zmianie stron, zostało na chwilę przerwane. W 73. min kibice Elany na boisku wrzucili środki pirotechniczne. Niestety, tym samym narazili swój klub na kary finansowe. W końcówce miejscowi za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry Michał Micharski minimalnie chybił. Wynik meczu do końca spotkania się nie zmienił i Elana odniosła pierwszą wygraną w sezonie 2017/2018.

Kotwica Kołobrzeg – Elana Toruń 1:2 (0:1)

0:1 D. Kraska (34), 1:1 M. Danilczyk (57), 1:2 D. Kraska (58)

Elana: Nowak – Górka (88, Będzieszak), Ciach, Mysiak, Dobosz (żk) – Kopciński (83, Kozłowski), Kryszak, Felsch, Stefanowicz – Tomaszewski (81, Lenartowski)- Kraska (90+3, Chmielewski)

Źródło: Nowości/Sławomir Pawenta