D. Kraska – „Szkoda, że muszę odejść. Zżyłem się z kibicami, klubem i miastem”

Daniel Kraska jest pierwszym piłkarzem, który opuścił szeregi zespołu w przerwie zimowej. Po wygaśnięciu ważnego do końca roku 2018 kontraktu Daniel stał się wolnym zawodnikiem. Z byłym już napastnikiem Elany rozmawiamy o jego pobycie w Toruniu.

Rafał Wyrzykowski/elanatorun.com: Daniel, jak będziesz wspominał ten czas spędzony w Elanie?

Daniel Kraska: Na pewno ostatnie 1,5 rok będę miło wspominał. Elana zrobiła dla mnie dużo, a myślę, że i ja coś Elanie dałem. Szkoda trochę tej kontuzji, która przyplątała mi się we wrześniu, bo mogłem zrobić więcej, byłem w dobrej formie, ale pech to pech.

Masz takie poczucie, że gdyby nie ta kontuzja to sternicy klubu przedłużyliby z tobą umowę?

Tak mi się wydaje. Kiedy odniosłem kontuzję już czułem, że jeśli nie wrócę do gry to będę musiał się z klubem pożegnać. Na boisku za dużo nie pomogłem, a kontrakt się kończył. Wróciłem na minuty z Gryfem Wejherowo, a to już było za późno. 

Jaki był najprzyjemniejszy moment w Elanie?

Najbardziej oklepanym byłoby powiedzieć, że awans do II ligi, ale… nie będę nic innego wymyślał, bo faktycznie tak było. Wspaniały czas. Tak naprawdę wiele było dobrych chwil w Elanie i z chęcią bym w klubie został na dłużej. Pobyt w Elanie, to również pobyt w pięknym mieście, z dobrymi restauracjami i miejscami. Dużo było też dobrych momentów w szatni, z chłopakami.

Masz już na oku nowy klub?

Nic konkretnego jeszcze nie mam, dziś będę kontaktował się z menedżerem i zobaczymy. Nic mi nie dolega, także jestem gotowy również na testy. Z tego co wiem jakieś wstępne zapytania o mnie były, ale szczerze mówiąc nic więcej nie wiem.

Jak ci się wydaje, znasz ten zespół bardzo dobrze, stać chłopaków na awans?

Na pewno łatwo nie będzie, czekają Elanę trudne mecze wyjazdowe, ale znam chłopaków, lubię i życzę jak najlepiej. Skoro zajmuje się tak dobrą lokatę w tabeli po jesieni to trzeba myśleć o awansie. Zauważmy też jedną rzecz – wszyscy z zespołu mega wystrzelili z formą w ostatnim czasie, idą w górę i oby tak pozostało, bo to będzie tylko oznaczało dobre wieści dla kibiców.

Daniel, dzięki za wszystko w Elanie, trzymaj się i do zobaczenia na boisku.

Dziękuję, ja też chciałbym podziękować klubowi, wszystkim kibicom i chłopakom z zespołu za te miłe 1,5 roku. Zżyłem się z klubem, ludźmi, kibicami i miastem. Szkoda, że muszę odejść, ale zawsze miło będę wracał do Torunia. Jeszcze raz wielkie, wielkie dzięki! Pozdrawiam wszystkich!