Piękna bramka Bonieckiego, ale tylko remis w CLJ

Remisem zakończyło się spotkaniem pomiędzy Elaną a Ruchem Chorzów w ramach czwartkowego spotkania Centralnej Ligi Juniorów. Bramek i emocji doczekaliśmy się dopiero w drugiej połowie spotkania. Pierwsza część gry toczona była w spokojnym tempie, a naprawdę groźną sytuację udało się stworzyć tylko Ruchowi (świetnie w bramce zachował się jednak Kamil Dziwulski wybraniając stuprocentową sytuację). Przerwa odmieniła obraz gry i zobaczyliśmy nie tylko gole, ale również czerwoną kartkę (dla Marcela Wcisło) oraz sporo kontrowersji przy nieuznanym golu Nicolasa Kankowskiego. 

Elana zagrała w składzie:

Od początku drugiej połowy oglądaliśmy Dominika Kowalskiego i Nicolasa Kankowskiego (zmiany za Kamila Głowę i Macieja Buławskiego). I to właśnie Kankowski dał wyrównanie raptem 2 minuty po tym jak Kamil Dziwulski musiał wyjmować piłkę z bramki po bramce Lucjana Klisiewicza (po rzucie rożnym). Kankowski ładnie zamknął dośrodkowanie i czystym uderzeniem pod poprzeczkę strzelił gola na 1-1 w 62. minucie. Niestety, Ruch choć nie wyglądał na zespół lepszy skorzystał z faulu Mateusza Detmera w polu karnym i Klisiewicz wykorzystał rzut karny. Elana znów szybko odpowiedziała. Po rzucie wolnym piłkę głową do bramki skierował Nicolas Kankowski, ale… w górę powędrowała chorągiewka sędziego asystenta i arbiter główny odgwizdał piłkę dla gości. Co się odwlecze… W doliczonym czasie gry po kolejnym stałym fragmencie gry bramkę zdobył Bartosz Boniecki. Młody piłkarz wypożyczony z Pogoni Szczecin uderzył nie do obrony z 17 metra.

Więcej emocji w tym spotkaniu już nie było. Remis należy uznać za wynik sprawiedliwy.