Dyrektor Akademii – „Potrzebne jest nam jeszcze jedno boisko trawiaste”

Rozmawiamy z Dyrektorem Akademii Elany Dariuszem Grzegrzółką. Tematem przewodnim rozmowy, która miała miejsce jeszcze przed ogłoszeniem pandemii koronawirusa są obozy Akademii, szansach wychowanków w pierwszym zespole, infrastrukturze i certyfikacji PZPN. Zapraszamy!

Rafał Wyrzykowski/elanatorun.com: Za nami zimowe obozy Akademii Elany, które odbyły się w Mrągowie. Jest Pan z nich zadowolony?

Dyrektor Akademii Elany Dariusz Grzegrzółka: Na obozy zorganizowane przez nas wybrało się 123 wychowanków i 9 trenerów z naszej Akademii. Z relacji wszystkich stron, zarówno zawodników, jak i trenerów mogę powiedzieć, że wybraliśmy dobre miejsce na zimowy obóz. Wychowankowie zastali dobre warunki do treningów – korzystaliśmy z boiska pod balonem i z drugiego boiska o nawierzchni sztucznej. Każda kategoria wiekowa trenowała w odpowiednich dla siebie warunkach. Będziemy brali pod uwagę to miejsce podczas planowania kolejnych obozów zimowych. Latem wybierzemy się w inne miejsce.

Dlaczego?

Zawsze szukamy najlepszego miejsca. Latem są inne warunki, potrzebujemy więcej boisk trawiastych, czego akurat w Mrągowie brakuje. W tym rejonie Polski też nieco trudniej o dobrych sparingpartnerów, choć my akurat poradziliśmy sobie z tym świetnie, bo zagraliśmy i z Jagiellonią i ze Stomilem. Nie chodzi jednak o to, żeby ciągle grać z tymi samymi. Latem zmienimy miejsce, ale tak jak mówię – z Mrągowa jesteśmy zadowoleni i weźmiemy to miejsce pod uwagę planując kolejny zimowy obóz.

Ruszają powoli rozgrywki młodzieżowe i Liga Okręgowa, w której głównie Elana gra juniorami. O co gramy na wiosnę?

Chcemy wygrywać. Podkreślam naszym trenerom, że celem szkolenia  jest dojście zawodnika do piłki seniorskiej, ale aby budować pozytywną atmosferę pracy chcemy, żeby były dobre wyniki. Nie będziemy jednak do tego dążyć za wszelką cenę. Wynik nie może być ważniejszy niż rozwój zawodnika. Drużyny na które zwracamy szczególną uwagę pod kątem wyniku to Junior Starszy i drugi zespół Elany. Celem postawionym przed Rafałem Więckowskim, trenerem Elany II jest walka o awans do IV ligi. Ten awans dałby Akademii wiele, ja uważam, że możliwość rywalizowania na tym poziomie seniorskim byłby dużym progresem dla naszych wychowanków. Myślę, że IV liga to już jest poziom bardzo dobrych zespołów Centralnej Ligi Juniorów, na którą w Juniorze Starszym nie mamy szans. Powalczenie o IV ligę będzie zatem dla Akademii na wiosnę priorytetem. Wierzę, że Rafałowi się to uda i w czerwcu będziemy się wspólnie cieszyć. Poziom szkolenia w Akademii dzięki rywalizacji w IV lidze wzrósłby i jest to dla mnie oczywiste.

Wychowankowie to wciąż rodzynki w I zespole. Czy to nie jest aby tak, że nasi wychowankowie nie docierają do pierwszego zespołu ponieważ wcześniej przenoszą się do po prostu lepszych Akademii? Przykłady Kacpra Skrobańskiego (Arka Gdynia), Kacpra Knery (Legia Warszawa), Gabora Grabowskiego (Legia), Huberta Judyckiego (Znicz Pruszków), Kacpra Tatarewicza (Znicz), Igora Lubowicza (Arka), Kacpra Wielewieckiego (Escola Warszawa), Mateusz Brzezickiego (Escola) i innych, mogą o tym świadczyć. Jak zatrzymać najzdolniejszych?

Zgadzam się, że mamy rodzynki w pierwszym zespole, ale cieszmy się, że jednak są. Kacper Jóźwicki łapie minuty, coraz ważniejszą rolę odgrywają nastolatkowie – Dawid Kuchnicki jest obecnie drugim bramkarzem Elany, Szymon Pawłowski trenuje z pierwszym zespołem. Konrad Jóźwicki walczy o swoją pozycję. Czy oni zadebiutują w tym sezonie? Nie wiem, to już sprawa trenera Pietrzaka i ich samych. Muszą dać argument trenerowi, aby na nich postawił.

Jednym z celów mojej pracy, postawionych mi przez właścicieli było, aby jak najwięcej wychowanków docierało do pierwszego zespołu. Ja od początku jednak zaznaczałem, że to niemożliwe, żeby po pół roku czy roku trafiło tam 5 czy 10 wychowanków, bo to jest proces, który trwa długo. Uważam, że przytoczone przez ciebie przykłady zawodników, którzy odeszli w trakcie rozwoju swojej przygody z piłką wynikały z pewnych zaniedbań jakie w Akademii były. Obecnie wprowadziliśmy kilka programów, które stale będziemy rozszerzać  mając na celu podnoszenie jakości najlepszych zawodników. Mówię tu np. o programie TOP TALENT. Co tydzień pracujemy indywidualnie z najlepszymi wychowankami podnosząc ich umiejętności. Chcemy dodatkowo objąć ich treningiem motorycznym. Staramy się pozyskać osobę do pracy w Akademii, która będzie odpowiadać za takie przygotowanie wyróżniających się zawodników. Podnieśliśmy również poziom intensywności treningu w poszczególnych kategoriach wiekowych, który dotychczas nie był dla nas satysfakcjonujący. Z rzeczy które usystematyzowaliśmy to też przeniesienie najzdolniejszych zawodników do roczników wyżej, często w ten sposób tracąc na wyniku w tym młodszym roczniku. Czasami trenerzy nie są z tego zadowoleni, bo chcieliby mieć najlepszych u siebie w drużynie, a rodzice chcieliby wygrywać, ale my chcemy żeby oni grali z lepszymi, żeby stale się rozwijali.

Nie chcemy, żeby zdolni zawodnicy odchodzili, a jednocześnie sami chcemy sprowadzać najlepszych. Myślę, że w rocznikach 2006, 2007, 2009 wielu fajnych zawodników przyszło do klubu, nawet z okolicznych miejscowości, np. z Inowrocławia.

Jesienią nasza Akademia otrzymała Złoty Certyfikat w systemie certyfikacji Akademii przez PZPN. Odnieśliśmy już jakieś korzyści wynikające z tego?

Jestem zadowolony ze Złotego Certyfikatu, uważam że sama certyfikacja szkółek i Akademii to dobry pomysł PZPN, choć jest kilka elementów, które należałoby poprawić, lub inaczej skonstruować. Jeśli chodzi o korzyści finansowe, to do tej pory żadnych nie było. Nie otrzymaliśmy z ministerstwa, czy z PZPN żadnych kwot, ale otrzymaliśmy pismo z PZPN informujące o że od połowy marca zaczyna się procedura składania wniosków o środki pieniężne i że jeszcze w tym półroczu takie środki, które pomogą rozwijać Akademię trafią do nas. Chcemy wspierać rozwój trenerów, chcemy żeby w każdym roczniku było po trzech trenerów (dziś jest ich po dwóch).

Wielu zawodników chciałoby dołączyć do naszej Akademii. Jak mogą to zrobić?

W każdym momencie jest możliwe dołączenie do drużyn. Nie mamy jednego czy dwóch dni naborowych w roku, jest to proces ciągły. Jeśli ktoś chce spróbować swoich sił i grać dla Elany, to należy skontaktować się z trenerem odpowiedniego dla siebie rocznika i przyjść na trening. Wówczas oceniamy zawodnika na tle naszych wychowanków podczas gry i ćwiczeń i podejmujemy decyzję, czy zawodnik zostanie z nami na stałe. Nie należy się tego bać, zapraszamy. Kontakty do trenerów koordynatorów, czy do mnie są dostępne choćby na naszej stronie internetowej.

Natomiast od piątku 13 marca otwieramy nową grupę dla najmłodszych – z roczników 2013 i 2014. Oni będą bawić się z piłką na Orliku przy placu Św. Katarzyny, tak żeby być bliżej centrum miasta, aby też ten dojazd był dla rodziców łatwiejszy [ze względu na koronawirusa treningi wystartują w innym terminie – dop. red.]

Poprawiła się sytuacja pod kątem infrastrukturalnym w Akademii?

Na razie żadnego nowego boiska trawiastego nie pozyskaliśmy. Plan jest jednak taki, żeby porozumieć się z jednostką wojskową, która posiada niedaleko od naszych obiektów boisko i korzystać z niego. Oczywiście musielibyśmy je w całości wyremontować. Jedno jest pewne – jeszcze jedno boisko jest nam potrzebne. Rozmawiam i będę rozmawiał z właścicielami czy jesteśmy w stanie takie boisko w jednostce wojskowej wyremontować. To się wiąże z kosztami, ale na pewno mniejszymi niż wybudowanie zupełnie nowego boiska, tym bardziej, że nie mamy terenów na których moglibyśmy je postawić.

Z kolei to co mnie niepokoi to fakt, że w czerwcu mieliśmy mieć wymienianą sztuczną trawę na boisku przy ul. 63. Pułku Piechoty, ale w związku z tym, że wszedł ministerialnym program budowy i zadaszania boisk piłkarskich to Miasto Toruń na razie wstrzymało się z decyzją o wymianie naszej sztucznej płyty. Nie jest dla nas to korzystne, bo ona jest bardzo słaba. Z tego co wiem, wymiana nawierzchni wraz z balonem ma powstać przy ul. Przy Skarpie.