Sobota na 5

W kolejnym spotkaniu towarzyskim przed rundą wiosenną, żółto-niebiescy pokonali KS Kutno 5:0.

Już w drugiej minucie spotkania po akcji przeprowadzonej lewą stroną boiska, Matus Marcin otworzył wynik spotkania. długo nie było trzeba czekać na kolejne trafienie, prostopadłe podanie do Matusa który widząc, że bramkarz gości wyszedł za pole karne efektywnym lobbem podwyższył prowadzenie. Po wznowieniu przez gości gry od środka piłkarze Elany zaatakowali wysokim pressingiem, po szybkim odbiorze piłki i kilku wykonanych podaniach Dominik Pisarek strzelił bramkę na 3:0. W końcówce I połowy akcja przeprowadzona prawą stroną i na dalszy słupek 4 bramkę strzelił Łukasz Furtak.

II połowa była dużo spokojniejsza, prowadząc czterema bramkami żółto-niebiescy zmniejszyli intensywność gry. Jednak nawet wtedy KS Kutno nie było w stanie przejąć inicjatywy. Trener Kalkowski wpuścił młodych zawodników z akademii by dać im się ograć i ich sprawdzić jak radzą sobie w warunkach meczowych. Jedyną bramkę w II połowie po faulu w polu karnym na Antkowiaku wykorzystał on sam pokonując bramkarza gości po raz piąty. Po tym sędzia zakończył spotkanie.

Bramki dla Elany:

Matus Marcin 2x, Dominik Pisarek, Łukasz Furtak, Hubert Antkowiak.

 

Asystent Trenera Piotr Kieruzel w pomeczowym wywiadzie:

Dominik Kosobucki/elanatorun.com: Kolejny sparing wygrany a co ważniejsze wysoko jak trener ocenia przebieg dzisiejszego spotkania?

Trzeba cieszyć się na pewno z wielu fragmentów tego meczu zwłaszcza w I połowie gdzie chłopacy zrealizowali postawione założenia przed nimi, które trener nakreślił przed spotkaniem. Na pewno cieszy skuteczność, pokazało to też że mamy szeroki wachlarze jeśli chodzi o grę w ofensywie i defensywie, bo potrafiliśmy przyjąć przeciwnika trochę niżej ale też podejść wysokim pressingiem odebrać piłkę, to są elementy nad którymi pracujemy i cieszy nas  że przekładamy to na mecze. 

Jak trener ocenia występ naszych młodych zawodników, czy ktoś pokazał się z dobrej strony?

Generalnie daleki jestem od stawiania laurek i indywidualnych ocen, ale trzeba docenić że ta nasza młodzież dzielnie znosi trudy okresu przygotowawczego, dla niektórych jest to pierwszy okres w ich przygodzie z piłką ale dzielnie to znoszą i dobrze wyglądają. Normalne jest to że mają jeszcze wahania formy, ale musimy się cieszyć że stale robią postępy, jak także naciskają tych bardziej doświadczonych zawodników i dzięki temu zespół stale może się rozwijać.

Zostały 2 ostanie tygodnie okresu przygotowawczego podczas którego zagramy jeszcze dwa sparingi, jak trener ocenia przygotowanie do startu rundy wiosennej?

Na pewno sztuką jest zawsze trafić optymalnie na pierwszą kolejkę, my wiemy, że pierwsze 4 mecze są dla nas najważniejsze, wiec wszystko jest tak skalkulowane by ten pik formy mieć na początek rundy wiosennej. Jeszcze nie jesteśmy do końca optymalnie przygotowani to jest normalne. Teraz przyjdzie moment w którym chłopacy muszą złapać formę i mamy nadzieje że wszystko jest tak wycyrklowane, że w pierwszym meczu w Przodkowie będziemy w tej optymalnej dyspozycji.