Lider okazał się za silny

W niedzielnym spotkaniu pomiędzy Elaną Toruń a liderem ligi Radunią Stężyca całą pulę 3 punktów zgarnęli goście wynikiem 0:1 po bramce Dawida Retlewskiego i dzięki tej wygranej i wpadce Świtu Skolwin w Środzie Wielkopolskiej są już niemal pewni awansu na szczebel centralny do II Ligi.

Od początku spotkania można było zauważyć lekką dominację gości, którzy oprócz tego, że chcieli zbliżyć się do upragnionego awansu, to też mieli rachunki do wyrównania za remis w Stężycy. Efekt tej przewagi nad żółto-niebieskimi mogliśmy oglądać w 27 minucie, gdy po rajdzie środkiem boiska Dawid Retlewski oddał przed polem karnym mocne uderzenie przy słupku po ziemi i Artur Haluch musiał wyjmować piłkę z siatki.

Na 6 minut przed końcem I części spotkania sędzia po upadku kapitana Raduni Pawła Wojowskiego w naszym polu karnym, sędzia uznał to za próbę wymuszenia i ukarał kapitana żółtą kartką, co było już jego drugą w spotkaniu i w konsekwencji pokazał czerwoną kartkę i goście musieli grać w 10.

Po chwili gry bramkę zdobył Michał Szczyrba, ale sędzia gola nie uznał, bo Michał był na pozycji spalonej. Jeszcze w końcówce pierwszej części spotkania Damian Lenkiewicz popisał się kąśliwym strzałem, ale bramkarz Raduni wybił piłkę.

W 2 połowie to żółto-niebiescy przejęli inicjatywę i prowadzili akcje ofensywne na bramkę gości. W tych wszystkich akcjach podbramkowych, jakie stwarzaliśmy, zabrakło kropki nad i. Najgroźniejsze sytuacje stworzyli Hubert Antkowiak i Łukasz Furtak. Strzał tego pierwszego poleciał nad poprzeczką, a uderzenie Łukasza minimalnie minęło słupek. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 0:1.

Elana w dalszym ciągu plasuje się na 5 lokacie w ligowej tabeli z przewagą 11 punktów nad 6 Bałtykiem Gdynia o ze stratą 6 punktów do plasującego się na 4 lokacie KP Starogardu Gdańskiego.

Kolejnym spotkaniem podopiecznych trenera Piotra Kieruzela będzie sobotni wyjazdowy mecz z wiceliderem Świtem Skolwin. Pierwszy gwizdek o 17:00.