Rozmowa z Damianem Lenkiewiczem

Dominik Kosobucki/elanatorun.com: Jak wy jako zawodnicy podchodzicie do finału Pucharu. Czy czujecie tremę przed takim meczem?

Podchodzimy tak jak do każdego innego spotkania. Z dużym szacunkiem do przeciwnika, ale z poczuciem własnej wartości i wiemy, na co nas stać jako drużyna. Nie widziałem po chłopakach w szatni, żeby odczuwali jakąkolwiek presje.

Jesteś jednym z zawodników, który pamięta nasz ostatni udział w finale Okręgowego Pucharu Polski w sezonie 2017/2018 w dwumeczu pokonaliście 9-2 Chemik Bydgoszcz. Jak wspominasz przygotowania i sam finał?

Pewnie, że pamiętam, takich rzeczy się nie zapomina. Strzeliłem jedna z bramek w pierwszym dwumeczu tego finału 🙂. Nie przygotowywaliśmy się specjalnie do tego meczu. Byliśmy świetną bandą dobrze dobranych ludzi, którzy dobrze się dogadywali na boisku, jak i poza nim. Dodatkowo byliśmy dobrze przygotowani od początku sezonu, a wyniki, jakie wtedy osiągaliśmy nakręcały nas z meczu na mecz. To zaowocowało awansem do II ligi i zdobyciem pucharu. Zresztą wynik mówi sam za siebie 🙂. Pozdrawiam wszystkich chłopaków tamtego sezonu.

Czy do meczu z Włocłavią przygotowujesz się tak samo, jak do ligowego, czy jednak inaczej?

Tak jak powiedziałem już wyżej, podchodzę i przygotowuję się do tego spotkania jak do każdego innego.

W ostatnim meczu ligowy z Polonią Środa Wlkp strzeliłeś piękną bramkę z rzutu wolnego czy ten element gry jest trudny do opanowania i komu dedykowałeś wtedy tego gola?

Uważam, że jest to trudny element do opanowania. Ostatnio poświęcałem więcej czasu na treningach, więc czułem się pewniej, podszedłem do piłki i udało się strzelić. Szczerze to ostatni raz bramkę z rzutu wolnego strzeliłem grając jeszcze w Rakowie Częstochowa, bo od kiedy jestem u nas w Elanie, mieliśmy lepszych egzekutorów rzutów wolnych więc nawet się nie pchałem.
Zawsze każdą bramkę dedykuję oczywiście mojej rodzinie, ale akurat tę bramkę dodatkowo dedykowałem naszej Pani Grażynce ze sklepiku, bo dzień wcześniej z nią rozmawiałem i obiecałem, że postaram się strzelić dla niej. To świetna babka czuje, że zawsze trzyma za mnie i za Elanę mocno kciuki ! O takich ludzi trzeba dbać, też są ważną częścią naszego klubu!

Co byś powiedział żółto-niebieskim kibicom przed finałem?

Żeby trzymali za nas kciuki, a my zrobimy wszystko, żeby wrócić do Torunia z pucharem, dać im trochę radości i optymizmu na przyszłość. Mam nadzieję, że zakończymy ten ciężki sezon z uśmiechem na twarzy!

Dziękuje za rozmowę.