Początek rundy wiosennej przyniósł kibicom ogromne emocje. Choć mecz z Cartusią Kartuzy zakończył się skromnym zwycięstwem 1:0, przebieg spotkania trzymał w napięciu do ostatnich sekund.
Pierwsze dwa kwadranse w wykonaniu żółto-niebieskich były pokazem siły i ofensywnego futbolu. Już w 6 minucie powody do radości dał Jakub Stawski, który pewnym strzałem otworzył wynik spotkania.
Elana nie zamierzała na tym poprzestawać. Gospodarze całkowicie zdominowali boisko, a wynik mógł (i powinien) być znacznie wyższy. Zabrakło jednak centymetrów – po strzałach Oskara Sikorskiego oraz Konrada Gutowskiego piłka dwukrotnie obijała poprzeczkę bramki gości.
Z biegiem czasu obraz gry uległ zmianie. Cartusia, nie mając nic do stracenia, zaczęła grać odważniej, szukając luki w naszej defensywie. Druga połowa, a zwłaszcza jej ostatnie fragmenty, to okres zaciekłej obrony korzystnego rezultatu.
Piłkarze z Kartuz atakowali z wielką pasją, zmuszając naszą linię obrony oraz bramkarza do najwyższego wysiłku. Mimo naporu rywali, Elana zachowała zimną krew i utrzymała cenne prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego.
Elana Toruń – Cartusia Kartuzy 1:0 (1:0)
⚽ Bramka: Jakub Stawski (6')
Skład Elany: Procek -Lipka, A. Kowalski, Sikorski - Zabłoński, Kisiel, Jóźwicki (60' Woroniecki), Stawski – Hashidate, Rożnowski (68' Wojtyra), Gutowski (68' Zbun).